Co taki człowiek z życia ma

Któremu wciąż pobudka gra
W co taki człowiek, czyli ja
Wciąż poganiany wierzyć ma

Mnie bardzo nudzi równy szyk
Alarmu hałas, pieśni rytm
Rozkazy próżnych starych wyg
Co z wiersza czynią pusty bryk

Ja chcę być ogromna jak los
I mała jak kos, przeklinam wciąż kaprali głos
Ja chcę być obłędem we śnie
Okrętem we mgle, nie słyszeć jak pogania mnie

W szeregu nie chcę, nie chcę stać
W szeregu ziewać, gnić i spać
Co tydzień baty głupio brać
I dostatecznie w końcu zdać

Co taki człowiek powie gdy
Otworzą się ostatnie drzwi
Czy będzie to wesoły szok
Czy każą znowu równać krok

Ja chcę być ogromna jak los...

Znajomych ludzi w raju tłum
Aniołów zwinnych cała brać
Lecz zamiast tańczyć, spijać rum
W szeregu znowu muszą stać

Na ziemię każdy wracać rad
Lecz nazbyt biedny jest ten świat
W szeregu biegniesz kilka lat
A potem jazda w boski sad

Ja chcę być ogromna jak los...